5 lekcji o pieniądzach, które musisz przekazać swojemu dziecku

Socjalizacja finansowa dziecka to najskuteczniejsza droga do tego, by nauczyć pociechę właściwego podejścia do pieniędzy. Ich oszczędzania, wydawania czy inwestowania. Zaniedbanie tego rodzicielskiego obowiązku może prowadzić do wielu negatywnych konsekwencji w dorosłym życiu naszych pociech. Badania realizowane na młodych Polakach bardzo jasno wskazują, że znacznej ich części temat zarządzania pieniędzmi jest zupełnie obcy. Jak temu przeciwdziałać? Jakie lekcje każdy rodzic powinien przekazać swojemu dziecku?

 

 

O finansową edukację pociechy zadbać powinien każdy rodzic. Kiedy? Im wcześniej, tym lepiej. Nie warto jednak przesadzać i stopień intensywności lekcji dopasować do indywidualnych potrzeb dziecka i jego zainteresowania tematem. Trzeba jednak pamiętać, że finansową ciekawość można w dziecku rozbudzić. Jak? Trzeba wykazać się odrobiną kreatywności i chociażby zaplanować edukacyjne gry i zabawy. Nauka przez zabawę to zdecydowanie najlepszy sposób na przekazanie dziecku podstawowych lekcji na temat pieniędzy. O jakich konkretnie lekcjach mowa?

1. Po pierwsze planowanie

Jedną z pierwszych lekcji, które warto przekazać maluchowi to lekcja planowania. Planować warto wszystko. Nie tylko wydatki, co niewątpliwie ułatwia zarządzanie domowym budżetem i finansowanie większych zakupów, ale także oszczędzanie. Długoterminowy plan pozwala na uzyskanie znacznie bardziej satysfakcjonujących wyników – obniżenia wydatków czy zwiększenia sumy oszczędności. Uczy cierpliwości i przewidywania przyszłych zdarzeń. Buduje poczucie bezpieczeństwa i pozwala realizować założone sobie cele.

2. Jak działają produkty bankowe?

Posiadanie pieniędzy lub ich niedobór w pewnym momencie zainteresuje naszą pociechę produktami bankowymi. Do podstawowych należą niewątpliwie kredyty i lokaty, które pozwalają na bieżące regulowanie płynności domowego budżetu. Nasze dziecko powinno wiedzieć, iż trzymanie oszczędności w przysłowiowej skarpecie to najgorsze z możliwych rozwiązań. Musi być również świadome, że korzystanie z kredytów, pożyczek i kart kredytowych to sposób na szybszą realizację marzeń, jednak i dodatkowe koszty, które mogą okazać się naprawdę znaczące. Jak przekazać dziecku taką lekcję? Pomocna będzie niewątpliwie otwartość w kwestii finansów i dawanie dziecku właściwego przykładu. Szukając wspólnie najlepszej lokaty lub najtańszego kredytu, nauczymy dziecko jak analizować oferty i na jakie ich elementy zwracać szczególną uwagę.

3. Oszczędzanie to konieczność!

By uchronić dziecko przed poważnymi problemami finansowymi, dobrze jest nauczyć je oszczędności. Uświadomić mu, że bez względu na wysokość osiąganych dochodów lub otrzymywanego kieszonkowego, warto odkładać pieniądze na przyszłość. Posiadanie tzw. poduszki bezpieczeństwa, która pozwoli się utrzymać przez okres przynajmniej kilku miesięcy, to gwarancja bezpieczeństwa i utrzymania płynności finansowej. Lekcję oszczędzania można połączyć z nauką o produktach bankowych i uświadomić dziecku, jakie korzyści płyną z posiadania pieniędzy odłożonych na czarną godzinę i korzystnego ich lokowania w bankach. Widząc wymierne korzyści, dziecko znacznie chętniej zacznie wdrażać taką lekcję w życie.

4. Nie zapominaj o inwestowaniu.

Z posiadaniem oszczędności wiąże się również temat inwestowania, a więc pomnażania posiadanego majątku. O ile lokaty i konta oszczędnościowe to dobre produkty finansowe dla oszczędzających, o tyle inwestowanie wymaga wykorzystania nieco innych – funduszy, obligacji, akcji itd. Lekcja niełatwa, gdyż dla wielu dorosłych stanowi niezwykle tajemniczą materię, ale niezwykle konieczna. Jak wiedzę taką przekazać dziecku? Możliwości jest wiele jednak chyba najłatwiej będzie wykorzystać do pomocy edukacyjne gry online. Ekonomiczne gry planszowe to także świetny sposób na naukę inwestowania, dlatego też warto się w nie zaopatrzyć.

5. Radość płynąca z wydawania

Edukacja finansowa dziecka to temat rzeka. Cel, którego realizacja wymaga niemałych wysiłków i dużego zaangażowania ze strony rodziców. Nie należy jednak zapominać o tym, by przekazać dziecku jedną z najważniejszych lekcji – pieniądze są po to, żeby je wydawać. Wychowanie małego materialisty, który będzie dokładnie oglądał każdą złotówkę i koncentrował się wyłącznie na poszukiwaniu możliwości zarobkowania to najgorszy z możliwych scenariuszy. Konieczne jest uświadomienie dziecku, że pieniądze są pochodną pracy, a ich wydawanie może przynosić wiele radości, pozwalać na realizację większych lub mniejszych marzeń i uszczęśliwiać najbliższych. Zachowanie zdrowego balansu jest niewątpliwie gwarancją szczęścia i jednoczesnego poczucia finansowego bezpieczeństwa.

Autorem artykułu gościnnego jest Jakub Górecki – ekspert w zakresie finansów, redaktor portalu MySaver o oszczędzaniu i inwestowaniu pieniędzy. W wolnych chwilach uwielbia spędzać czas z rodziną. Prywatnie miłośnik kina niemego, książek o tematyce wojennej i zagorzały fan sportów wodnych. 

 

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

40 komentarzy
  1. Oszczędności powinno uczyć się dzieci od najmłodszych lat. I rozporządzania własnymi oszczędnościami. Wtedy w przyszłości będzie szanował każdy grosz, bo będzie miał świadomość, że wydaje się łatwo, ale uzbierać dużo trudniej 🙂

  2. Umiejętność rozporządzania pieniędzmi i szacunek wobec pracy to wielka zaleta. Niestety, czym skorupka za młodu… Każdy to za. Edukacja finansowa musi być solidna i mądra, gdyż inaczej możemy wychować kogoś, komu pieniądze po prostu nie będą służyć a ich brak będzie rozwiązywać chwilówkami. Coś niestety na ten temat wiem.

  3. Umiejętne zarządzanie pieniędzmi to bardzo ważny temat. Niestety nie każdy dorosły to potrafi. Dlatego warto juz dzisiaj uczyć tego dzieci, by w przyszłości nie wpadło w finansowe pułapki. Nasza Zetka jest jeszcze za mała, ale swoją skarbonke juz ma 🙂

  4. Na szczegółowe edukowanie dziecka mam jeszcze trochę czasu, ale to chyba dobry moment, żeby w końcu wziąć się w garść i wprowadzić trochę zmian w planowaniu budżetu domowego 🙂

  5. DZIĘKI za porady , ja teraz zamierzam założyć konto starszemu z odpowiednim limitem na karcie. Myślałam o 100 zł poza oczywiście opłaconą siłownią.

  6. Moja córka , jako tako kieszonkowego, jeszcze nie dostaje, ale zbiera sobie pieniążki, które dostaje czasem od babć albo np. z okazji urodzin 🙂 Wie, że nie ma wydawać tego od razu, potrafi sobie zaplanować co chce kupić i odczekać z tym 🙂 Oszczędzanie to bardzo ważny temat dla rodziców!

  7. Edukacja na tym obszarze jest równie ważna jak na każdym innym. Zaczęliśmy (oczywiście na miarę możliwości) edukować Młodego, jak zaczął dziękować bankomatowi za pieniążki.

  8. starannie przeczytałam powyższy tekst, zastanawiam się do czego by się tu przeczepić, bo nie lubię zbytniego przesadzania w temacie dziecko – finanse- oszczędzanie. Wychodzę z założenia, że na początek świnka skarbonka w zupełności wystarczy aby dziecko realnie widziało swoje zaskórniaki / aczkolwiek moje maluchy konta tez posiadają, ale z racji ich wieku nie są jeszcze tego świadomi / I jako finansista z kilkunastoletnim stażem w bankowości powiem jedno – dobrze napisane, przyczepić się nie zdołam 🙂

  9. Sądzę, że poruszyłaś bardzo istotny temat. Dzieciaki powinny być świadome roli pieniądza. I tak jak piszesz tę wiedzę powinno się dawkować.

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Monstera najmodniejsza roślina tego sezonu
Nowszy wpis: Wrocław idealne miasto na rodzinny weekend