Dlaczego mężczyźni nie okazują uczuć?

Dlaczego mężczyźni nie okazują uczuć? Czy to naprawę, aż tak duży wysiłek szepnąć krótkie „Kocham Cię”? Przecież nie wymagasz od Niego by góry przenosił. Pragniesz jedynie krótkiego zdania i odrobiny czułości. A może, faceci myślą, że jak już raz powiedział te magiczne słowa: „Kocham Cię” to tak na zawsze, bo po co powtarzać dziesiątki razy to samo? Co tak naprawdę myśli facet? Dlaczego tak trudno mu wyrażać uczucia? Czy faktycznie mężczyźni są z Marsa? Dlaczego tak naprawdę, mężczyźni nie okazują uczuć?

 

 

Czasami zastanawiam się jak to faktycznie jest z tymi naszymi facetami. Co jest przyczyną, że mężczyźnie nie okazują uczuć? Dlaczego tak ciężko im przechodzą przez gardło słowa, które my, kobiety z taką łatwością wypowiadamy. Ileż to razy dajesz mu do zrozumienia, żeby się otworzył, powiedział jak mocno mu na Tobie zależy a on milczy jak zaklęty albo co gorsze pójdzie myć samochód. Szlak Cię trafia i masz ochotę gromy z nieba w niego miotać. Weźmy inną sytuację: wyjeżdżasz na weekend na spotkanie. Co robisz? Dzwonisz, że dojechałaś, że już za Nim tęsknisz i kochasz Go nad życie. Potem jakiś sms z serduszkiem, buziaczkiem i co tam jeszcze. A gdy facet wyjedzie? Coż…. Zadzwoni z krótkim komunikatem: dojechałem, mam gdzie spać a jedzenie znośne. Zadzwonę później.

Siedzisz i zastanawiasz się czy on mnie jeszcze kocha? Gdzie podział się mój królewicz na białym koniu, romantyczny rycerz…. Coż Kochana, powiem brutalną prawdę, to jacy są mężczyźni to nasza wina. Tak, tak… Nasza i może genów. Zapewne masz teraz na twarzy wyraz oburzenia. Jak to ja jestem winna?! A niby w jaki sposób?! Czy okazywanie uczuć to coś złego? Nie, to nic złego i nasi faceci to wiedzą ale… Zacznijmy jednak od początku, by troszkę ich zrozumieć i może pomóc. Jakby nie było nieumiejętność wyrażania emocji przez mężczyzn często jest zarzewiem do kłótni w związku. Wiem co mówię, nie raz i dwa toczyłam boje z moim mężem.

Dlaczego płeć męska tak boi się okazywać uczucia? To przecież nic trudnego. Żadna z nas nie chce, by rzucał się ze skał aby pokazać jak kocha, ale potrzebujemy wyznań miłosnych, czułości i uwagi ze strony partnera. Czasem chcemy pomóc mu się otworzyć i naciskamy, by powiedział jak kocha. Kończy się to zazwyczaj kłótnią lub wyliczaniem jego przewinień. Ja mając za partnera typowy okaz męskiego przedstawiciela: twardy, męski i samowystarczalny, nauczyłam się kilku rzeczy oraz znalazłam odpowiedź dlaczego mężczyźni nie okazują uczuć.

Kobietami rządzą emocje

My, kobiety wszystko traktujemy emocjonalnie. W świecie uczuć jesteśmy jak ryba w wodzie. Od małego wpaja nam się rolę Westalki. Mamy być miłe, delikatne, podtrzymywać ognisko domowe, uwodzić, kaprysić. Jako małe dziewczynki zawsze możemy okazywać uczucia. Nie wstydzimy się tego, bo nigdy nie słyszałyśmy, że mamy być twarde, nie beczeć… To my, z łatwością poruszamy się wśród meandrów uczuć, potrafimy je nazwać, ba używamy ich do naszych celów. Nawet nasz mózg pomimo, że jest taki sam jak mężczyzny ma sporą różnicę: my mamy wiecej połączeń nerwowych między półkulami, to pozwala nam werbalizować nasze emocje. Cóż, faceci to istoty proste i jak widać mniej emocjonalne.

Mężczyzna, wbrew pozorom ma większe zapotrzebowanie na czułość. Lubią jak  głaszczemy  ich ego, jednak w efekcie wychowania nie potrafią okazywać uczuć. Wiecznie strofowani przez otoczenie, by się nie mazgił jeden z drugim, chłopaki nie płaczą, ma być pot i krew a nie łzy! To sprawia, że nasi mężczyźni są tacy powściągliwi w okazywaniu uczuć.

Geny

Istotym czynnikiem są też geny. Mężczyzna jest „zaprogramowany” by wykonywać zadania. Miał polować, by zdobyć pożywienie a polowanie zazwyczaj odbywa się w ciszy. Miał być twardy i silny, opanowany, to On ma być żywicielem rodziny. Okazywanie uczuć było stratą czasu, on pokazywał, że kocha gdy przytargał zabitego zwierza do jaskini. A uniesienia miłosne o jakich my marzymy, te wierszem pisane listy lub smsy, to dla naszych mężczyzn niepotrzebna strata energii. Zdecydowanie on woli wynieść śmieci, by Ci pokazać, że nadal kocha.

Jak to mój małżonek powiedział kiedyś: „Wystarczy, że raz powiedziałem, że Cię kocham na zabój a reszta to tylko czyny.”

Jednak, jak każdej kobiecie, to wytłumaczenie nie wystarcza. Musi być jakiś sposób, by facet nauczył się okazywać uczucia. Może nie tak jak my, ale choć troszkę? Dobra wiadomość dla nas moje kobietki jeste taka, że jest metoda by otworzyć naszych twardzieli choć troszkę.

Po pierwsze, nie myśl, że facet się czegokolwiek domyśli. Nie, oni działają jednokierunkowo. Wszystko jest czarne lub białe. Tłumacz mu, że też potrzebujesz czułości. Pokaż jak Ci miło w jego ramionach, sama zacznij od słów: Kocham Cię. Po jakimś czasie większość facetów sama zaczyna domagać się czułości, oni są jak misie, wtedy powiedz mu jasno czego Ty pragniesz a na sto procent to dostaniesz. Oczywiście nie mam tu na myśli brylantów 🙂

Nigdy nie pozwól mu mysleć, że Cię zdobył. Faceci są jak mysliwi, uwielbiają pogoń za króliczkiem. Jak już coś zdobędą nie zawsze wiedzą co z tym fantem zrobić. To my kobiety prowadzimy ich jak dzieci we mgle, po świecie uczuć. To my, uczymy ich, czym jest miłość, by któregoś dnia nie obudzili się w pustce. 

 

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

60 komentarzy
  1. A ja jestem facetem i mam z tym problem bardzo kocham moją dziewczynę ale ciężko mi powiedzieć kilka milych snów z przytulaniem jest różnie ale nie zależnie od sytuacji zawsze mowie ze kiedy ma ochotę to może ti zrobić co jest dziwne kiedy sobie wypiję to moja dziewczyna otrzymuje tyle miłych snów i przytulania buziaczki czemu normalnie jest z tym bardzo duży problem

    1. Jak już pisałam we wpisie, faceci mają w genach powściągliwość jednak jeśli widzisz, że dziewczyna potrzebuje twojej czułosci nie krępuj się tul ją, mów czułe słówka a odpłaci się miłoscią o jakiej nawet nie śnisz

  2. Faceta to chyba każdy jakoś wytłumaczy, chociażby dlatego, że ‚oni tacy są’. Ale co w sytuacji, gdy kobieta nie okazuje uczuć…. To dopiero ciężki orzech 😛

  3. U nas też musiałam się sporo napracować, żeby do męża dotrzeć, a nadal do pełnego porozumienia na poziomie emocji bardzo nam daleko – i pewnie całe życie będziemy się tego uczyć .

  4. Dzięki temu, że mężczyźni podchodzą do życia z większym dystansem, mniej emocji nimi kieruje- kolejny punkt dlaczego mają lepiej 🙂
    Ja lubię być przytulana, zapewniana o uczuciach:) Znając już trochę mojego męża- wiem, że nie tylko słowo kocham chce się usłyszeć. Wystarczy jego spojrzenie i wiem, że jestem całym światem ( no może nie całym bo jeszcze jest Młoda:))

    1. To prawda, że im łatwiej bo emocje nie biorą u nich góry jak to bywa w naszym przypadku. Ale ile muszą się poźniej nasłuchac od nas 😉 A tak poważnie to tez się przyzwyczaiłam, że czasem gestem czynem dowodzi mi swojej miłości.

  5. Tak, nami zdecydowanie rządzą emocje 🙂 Najczęściej te złe, które musimy z siebie wywalić bo inaczej się udusimy! A facet własnie woli się udusić niż coś powiedzieć, wyznać, czy to miłość czy frustrację….
    Mój maż ostatnio częściej mówi „kocham cię” niż ja…..zamieniliśmy się miejscami? 🙂

    1. Wiesz z tą zamianą to myślę, że może być inna przyczyna. Ja to nazywam permaentny PMS tak jest w moim przypadku. Wtedy mój też mowi że mnie kocha, ba nawet po czerwone wino skoczy 😉

  6. Dokładnie. To kobieta tworzy te ognisko domowe i tworzy w jakiś sposób swojego mężczyznę. Ja jestem bardzo uczuciowa i emocjonalna i tak mojego męża nauczyłam tych czułości i okazywania uczuć, że teraz sam się domaga. 😀 A moi teściowie patrzą na niego czasem z niedowierzaniem, bo wcześniej nigdy taki nie był…

  7. a ja marzę żeby mój mąż czasem przyszedł i porozmawiał o tym co on czuje. zazwyczaj to ja wylewac przed nim żale co kończy się kłótnia. czasem biorę się w garść i nie mam zamiaru rozpoczynać dręczącego tematu. Ale jak nie ja to kto?…

  8. Akurat mam chyba szczęście, bo otaczają mnie mężczyźni, dla których wyrażanie uczuć nie stanowi problemu, oczywiście nie mówię tu o ogromnej wylewności, ale takim podtrzymywaniem żaru i poczucia bliskości. 🙂 Bardzo się cieszę, że nauczyłam tego również mojego syna, jeszcze mnóstwo pracy przede mną, ale już idzie we właściwym kierunku. 🙂

  9. Moj Maz ma problemem z okazywaniem uczuc. Ostatnio przeczytalam w jednych z poradnikow, ze natura dziecka, jego charakter kszaltuje sie najbardziej od urodzenia do 2 roku zycia. Niektore zachowanie jest nabyte I potem trudno je wyelastycznic.
    Jego Mama uchodzi za bardzo ulozona, surowa kobiete. Widze, ze moj Maz jest identyczny. Okazywanie uczuc przychodzi mu z trudem, chociaz wiem, ze kocha I to mocno. Wazne, ze sie stara. To juz duzo 🙂

  10. Możesz edukować i wychowywać, a oni i tak uważają, że ważniejsze są czyny niż słowa. W sumie to ja też wolę czyny, bo za czynami stoi troska, opieka, empatia, przyjaźń, przywiązanie, lojalność, wsparcie, czułość, w końcu miłość. My lubimy czasem paplać, oni działać. No i fakt, są znacznie mniej emocjonalni i opanowani niż my. Cóż, różnimy się, ale to dobrze. Te różnice są konieczne dla zachowania gatunku 😉

  11. Ja mam szczęście, bo mój mężczyzna został nauczony okazywać uczucia i przychodzi mu to bez żadnego problemu. W jego rodzinie jest to naturalne, więc nie mogę narzekać ani na słowa, ani na czyny 🙂

  12. Warto pokazywać mężczyznom, że uczucia to nic złego, a umiejętność ich wyrażania może okazać jedną z bezcennych umiejętności w życiu:) Ja cały czas uczę tego swojego mężczyznę:)

  13. Ponoć mężczyźni z wiekiem „miękną” więc jest szansa, że z czasem każdy stanie się sentymentalnym romantykiem.. hm.. tego bym sobie życzyła 😉 i każdej kobiecie, która tego pragnie 🙂

  14. Myślę, że w interesujący sposób starałaś się odnieść do męskiej natury i ją zrozumieć. Wspomniałaś też, że zachowanie mężczyzn zależy również od zachowania kobiet i myślę, że jest w tym wiele racji. Z tego co obserwuję, istnieje wiele kobiet władczych, zaborczych i takich, które wykorzystują zwierzenia swoich mężczyzn przeciwko nim samym. Przesadnie żądzą i wbijają „szpileczkę”, żeby czasem zabolało. Wierzę, że każdy kochający facet kiedyś się otworzy, ale ważne, żeby okazać cierpliwość, zrozumienie i nie niszczyć tego głupim zachowaniem. I tak jak mówisz – rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać…

  15. Ja zawsze sypie mocno cukrem, aż czasem obawiam się o cukrzyce u mojego M. Ale dla mnie to naturalne wyrażać uczucia do mojego ukochanego z jego strony odrobinę gorzej ale wybaczam i mogę być dumna bo ostatnio powiedział mi ze dzięki mnie odkrywa w sobie pokłady romantyczności więc jestem na dobrej drodze do częstszego słuchania wyrazów uczuć.

  16. U nas to zawsze wszystko na odwrót, bo to ja musiałam mojego męża zdobywać i przyciągnęło mnie w nim właśnie to, że był taki niedostępny i inny od wszystkich facetów 🙂
    A teraz… wiem, że 5 lat to może nie wyjątkowo imponujący małżeński staż, ale każdego dnia czujemy, jak bardzo się kochamy i nie mamy żadnych problemów z okazywaniem tego 🙂

    1. Kiedyś moze opowiem jak my doszlismy do punktu kiedy wyznaliśmy sobie miłość a była to długa droga. Ja wiem że mnie koch i okazuje to na różne sposoby ale czasem jak to kobieta chcę wiecej. A 5 lat to juz konkretny wynik.

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Targi KIDS' TIME 2016 nowości w branży dziecięcej
Nowszy wpis: Pokój dziecięcy, niezwykłe inspiracje