Imię, co sprawia, że jest ważne i wyjątkowe?

Za czasów mojego dzieciństwa w piaskownicach królowały Kasie, Anie i Małgosie, zaś mali rycerze  nosili dumne imiona typu: Michał, Krzyś lub Marcin. Moda się zmieniała, a dzieci w zależności od niej nosiły imiona sięgające naszych słowiańskich korzeni, po te nowoczesne lub zagraniczne. Efekt zawsze był jeden, kilkoro dzieci w klasie ma takie samo imię. Jednak jego historia zawsze jest inna, czasem bardzo ciekawa… I tak naprawdę o tym dziś chcę Wam opowiedzieć.

 

Charles Aznavour i ja 

Dawno, dawno temu… tak zaczynała by się ta historia gdybym chciała opowiedzieć Wam bajkę, ale to historia prawdziwa, choć ma już ponad czterdzieści lat. Na świat przyszłam ja, mała, drobna dziewczynka, która była największą miłością tatusia. Według wszelkich znaków na niebie i ziemi miałam mieć na imię Róża, jak moja ciotka i prababka. Jednak los zdecydował inaczej, a raczej mój ojciec. To dzięki niemu mam na imię Izabela, to on zerwał z tradycją i zmienił utarty schemat. Gdy pewnego razu zapytałam dlaczego mam tak na imię odpowiedział krótko: ” Isabelle to imię kobiety, którą się kocha całe życie”. Byłam zaskoczona, myśli jak szalone krążyły po mojej głowie i tworzyły historie rodem z romansów.

Ojciec jednak chwycił moją dłoń i powiedział, żebym posłuchała jego ulubionej piosenki, którą śpiewa Charles Aznavour. Delikatne tony muzyki, a potem głos, który ma niesamowitą miękkość zaśpiewał: Isabelle, Isabelle, Isabelle….

Słuchając tej piosenki poczułam, że mam najpiękniejsze imię jakie można sobie wymarzyć. Gdy po latach mój mąż usłyszał od swojego teścia tę opowieść, umieścił tę piosenkę w swojej dyskografii na honorowym miejscu. I jak sam mówi, gdy tęskni to jej słucha, ba ma w sobie pewien czar.

 

Kto nadał Ci imię?

Ile razy zadajemy sobie pytanie, kto nadał nam imię, dlaczego takie? Nasze imiona skrywają różne historie, czasem są ciekawe innym razem krótkie, mówiące o tym, że to tradycja. Warto zapytać rodziców lub opowiedzieć dzieciom  dlaczego właśnie tak mają na imię, a może się okazać, że nawiążecie ciekawą relację. Nie od dziś wiadomo, że imię w pewien sposób kreuje  naszą osobowość, wpływa na charakter, kształtuje nasze poczucie wartości. Warto poznać jego historię, bo może się okazać, że nosimy imiona popularne, ale dla nas i rodziny  są wyjątkowe. Rozumiejąc to nie będziemy już jednym z tysiąca dzieciaków, które są Frankami, Kubusiami, Olami czy Ankami. To idealny wstęp do rozmów o rodzinie, jej tradycjach, ale przede wszystkim budowaniu w dziecku poczucia wyjątkowości.

Warto rozmawiać z dziećmi i własnymi rodzicami, nawet o tak banalnych sprawach jak  imiona, które nosimy. To wbrew pozorom sprawa istotna, ponieważ dzieci często nie są zadowolone z naszych wyborów. Wybierając imię dziecku my decydujemy, ale to ono nosi je całe życie, warto by wiedziało dlaczego.

A Ty jak masz na imię? Podziel się swoją historią…. 

 

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

12 komentarzy
  1. W liceum miałam w klasie 5 koleżanek o imieniu Agnieszka i pięć Monik. W tamtym czasie nie lubiłam swojego imienia. Wydawało mi się pospolite. Teraz bardzo lubię. Do jego wyboru poczuwa się babcia, choć rodzice oponują. Synkowi imię wybraliśmy dość szybko. Nie mieliśmy typów, bo czekaliśmy na dziewczynkę i nie zastanawialiśmy się nad imieniem dla chłopca. A trzeba było decydować szybko. W pewnym momencie Mąż wyszedł w pracy zza szafy z imieniem na ustach, spodobało mi się i jest. Na drugie Synek ma imię nadane przez MB.

  2. Ja zawsze miałam za złe rodzicom, ze dali mi na imię Karolina. Osobiście wolałam Julię (bo to takie szekspirowskie i romantyczne 😉 ) – ale teraz jestem ze swojego imienia zadowolona. Natomiast w przypadku Młodego to nie my wybieraliśmy imię – ponieważ ono zostało już wcześniej nadane (w szpitalu lub domu dziecka) – i nie chcieliśmy go zmieniać, bo podobało nam się i uznaliśmy, że będzie jedyną pamiątką po tym życiu „przed” adopcją 🙂

  3. Można powiedzieć, że mnie wybierał imię tata. Zgodnie z jego wolą, miałam mieć Maria Magdalena, ale mama nie zgodziła się na Marię i pozostała sama Magdalena 🙂

  4. Moda modą, ale też są jakieś takie fale z tymi imionami i sama nie wiem, o co chodzi. Ja, wybierając imię dziecku nie kierowałam się żadną modą, czy podszeptami popkultury, ani nawet nie znałam nikogo o tym imieniu. Po prostu pojawiło się ono któregoś dnia w mojej głowie. A teraz się okazuje, że to jedno z kilku najczęściej nadawanych dzieciom obecnie imion!

  5. Moja Mama od samego poczatku wiedziala jakie da mi imie. Mojej Chrzestnej mama nosila takie I bardzo sie jej spodobalo. Starszemu wybralam imie ” Bog wysluchal”, a Mlodszemu imie przeznaczone dla wladcow I wodzow 🙂 dla dziewczynki od podstawowki podobala mi sie Laura, ale cos ostatnio chodzi za mna Nela …

  6. Moje imię chyba nie ma żadnej historii 🙂 Natomiast moja córka a Twoja imienniczka, ma dwa imiona, bo mnie sie podobało inne niż meżowi 🙂 Sztuką kompromisu ma dwa 🙂

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Zabiegi kosmetyczne, którym powinnaś się poddać tej wiosny
Nowszy wpis: Najlepsze prezenty na Dzień Dziecka, z których każdy chłopiec się ucieszy