Kłamstwo ma krótkie nogi, czyżby?

Kłamstwo – gardzimy nim, wielokrotnie powtarzamy jakie jest złe, ba uważamy je za grzech, a jednak nieustannie mijamy się z prawdą. Zmyślamy, kłamiemy i podrasowujemy rzeczywistość, niemal każdego dnia. Kłamstwo otacza nas wszędzie, ludzie oszukują czasem podświadomie, nawet ja, a uważam się za osobę szczerą. Gdybym za każde kłamstwo dostawała złotówkę, byłabym bogata. Jak sądzę nie ja jedna, nie wierzysz? Przekonaj się czytając ten tekst, ale proszę nim mnie osądzisz, przeczytaj do samego końca.

 

 

Czym jest kłamstwo? Dlaczego mijamy się z prawdą? Czy przynosi nam korzyści? A może to już jest choroba? Jak to możliwe, że każdego dnia łgamy w żywe oczy? Tak, wiem… teraz mój Czytelniku  poczułeś się urażony, ale … pozwolę sobie zacytować znane każdemu słowa:” Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień.” To jak to jest z tym kłamaniem każdego dnia?

Kłamstwo to norma w rodzinie

Jestem matką. Jestem też notorycznym kłamcą. Dlaczego? Kocham swoje dzieci, ale czasem je okłamuję. Nie, ja bezczelnie im kłamię w oczy! Pewnie zastanawiasz się teraz co ze mnie za rodzic? Jak tak mogę?! Jednak śmiem twierdzić, że też często mijasz się z prawdą. Tak, tak… Przypomnij sobie jak ostatnio dziecko pokazało Ci rysunek, a Ty z uznaniem biłaś brawo, jednak w duchu zastanawiałaś się co to za bohomazy? Ja wielokrotnie byłam w takiej sytuacji i z uśmiechem przylepionym do facjaty kłamałam, że to cudo jest niezwykle podobne do mnie.

A słynne: Spróbuj to jest pyszne! a na łyżce zupka, której sama byś nie tknęła. Przypomnij sobie o tych syropkach, które z uśmiechem i szybkością błyskawicy podawałaś maluchowi i modliłaś się, by nie wypluł, bo były ohydne. Jak już jesteśmy w temacie zdrowia to co powiesz na: „To nie będzie bolało.” Tak, tak… Łżesz jak Pinokio, ale ciężko powiedzieć dziecku, że zastrzyk boli, nie wspomnę o borowaniu zęba.

Klasyczne kłamstwo przed świetami: „Musisz być grzeczny, inaczej Mikołaj/ Zając Wielkanocny czy Gwiazdor do Ciebie nie przyjdzie” Toż to wierutna bzdura!!! Wiadomo, ze kupisz dziecku wymarzony prezent, ba jeszcze mu wmówisz, że dostał to od gościa w czerwonym wdzianku lub skaczącego Zająca z koszykiem jaj! Podwójne kłamstwo, ale … no właśnie kłamiesz w imię szczęścia dziecka. Chcesz by mogło wierzyć w Mikołaja, Wróżki Zębuszki i inne stworzenia, bo to piękny świat dzieciństwa.

 

Kłamstwo ułatwia życie

Często oszukuje syna, że mój telefon się zepsuł i niestety nie może po raz setny oglądać lub słuchać ulubionej piosenki o żelkowym misiu. Serio, ile tego można słuchać?! Z czystej wygody i dla świętego spokoju oszukuję go, a najgorszy jest fakt, że nie mam wyrzutów sumienia. Ot, takie niewinne małe kłamstwo, no może kłamstewko…. oj tam kto by na to patrzył. My kobiety wielokrotnie mijamy się z faktami, ba interpretujemy je na własny użytek. Mąż, o zgrozo… zauważa nową torebkę a co my robimy? Kłamiemy jak z nut… „Kochanie przecież mam ją od roku, tylko nie nosiłam” lub ” Cudna, prawda? Kupiłam na wyprzedaży, kosztowała grosze, żal było nie kupić„. A to, iż poszło na torebkę i buty, bo przecież były w promocji 😉 pół pensji, nie jest istotne.

Kolejna sytuacja w jakiej usprawiedliwiamy kłamstwo to nieszczery komplement. W tej kwestii nie mam wprawy, bo wolę komuś powiedzieć prawdę, że źle wygląda w danej rzeczy lub milczeć. Wracając jednak do tematu, często jest tak, że nie mówimy koleżance, że wygląda kiepsko w nowej fryzurze lub sukience. Przyjęło się, że nieszczery komplement nie jest czymś złym. Pamietam sytuację, jak byłam w ciąży i kupowałam bluzkę, wiecie tako olbrzymią, by pomieściła brzuch, jednak uparłam się, że nie będzie to fason dla kobiet ciężarnych. Znalazłam jakiś namiot, wbiłam się w niego a mój mąż, szczery do bólu powiedział;” Zdejmij ten namiot, bo wyglądasz jak tir z naczepą”. Obok była inna kobieta, która jak to usłyszała nazwała go chamem i wieloma innymi epitetami, a przecież powiedział prawdę. Wyglądałam w tej płachcie koszmarnie.

 

Kłamie każdy z nas

I na koniec, niech podniesie rękę ten kto nigdy nie skłamał pracownikowi call center, że odbierze później bo teraz nie może, prowadzi auto lub ma spotkanie. Nie znajdzie się osoba, która nigdy nie skłamała mówiąc: pyszne, rewelacja, lepszego nie jadłam, a w duchu odmawiasz juz zdrowaśki by przeżyć ten kulinarny eksperyment. Jednak pod niebiosa wychwalasz danie zrobione przez męża, bo liczysz, że się nauczy gotować a Ty odpoczniesz od garów.

Te wszystkie kłamstwa pozwalają nam żyć i funkcjonować w miłej atmosferze. Mamy dzięki nim komfort, a z niego trudno zrezygnować. Kłamstwo zakorzeniło się w naszym słowniku i czasem, wierzymy sami w te banialuki. Jednak warto postawić czasem na szczerość, bo to teraz rzadka cecha. Wydawać się może, że utrudnia życie, ale na dłuższa metę, eliminuje z naszego życia kłamstwo i ludzi, którzy nie mają odwagi mówić w twarz co o nas myślą.

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

6 komentarzy
  1. Haha 🙂 Ja często okłamuje młodych przy jedzeniu, że pietruszka to ziemniak, wątróbka to nie wątróbka tylko mięso, z telefonem mam tak samo, ciągle kłamiemy 🙂 Ale to takie niewinne kłamstewka:)

  2. Masz rację i pewnie na co dzień nawet nie zdajemy sobie sprawy, że kłamiemy, bo to takie zwyczajne, jak np. z tym Mikołajem, czy wielkanocnym zajączkiem, jednak ja staram się trzymać z dala od kłamstwa, na tyle, na ile się da.

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Zima wcale nie musi być nudna!
Nowszy wpis: Skuteczne sposoby na pozbycie się czkawki