Rodzina i wspólny czas

Codzienność każdego z nas to ciągły pęd. Wszyscy jesteśmy zabiegani. Praca, zakupy, naprawa samochodu, korki i pogoń za pieniędzmi. Motamy się między tym co najważniejsze: RODZINA a pieniądze na jej utrzymanie. Ileż to razy wyrzucamy sobie, że za mało czasu poświęcamy naszym dzieciom, małżonkowi? Tłumaczymy sobie, że musi tak być bo potrzebujemy zarabiać  by dostatnio żyć. Tak, to wszystko prawda, ale czasem warto nacisnąć pedał z napisem stop. Poświęcić trochę czasu rodzinie, która domaga się głośno i niejednokrotnie z efektami specjalnymi naszej uwagi. Dzieci rosną w zastraszającym tempie, dostrzegamy to na zdjęciach w rodzinnym albumie, ale nim się obejrzymy, może już być za późno, by cieszyć się ich radością i dzieciństwem. Wspólny czas rodzina zawsze doceni.

 

 

Rodzina i wspólny czas

 

 

Rodzina to podstawa i każdy z nas tak powie. Jednak mając rodzinę czujemy się za nią odpowiedzialni. W tym zabieganym świecie zaczyna brakować miejsca na budowanie relacji, na takie zwyczajne bycie razem. Okres świąt uswiadomił mi jak ważna jest ta więź jaka nas łączy. Dobre relacje rodzinne są dużo wazniejsze niż sukcesy w jakiejkolwiek dziedzinie. Gdy patrzę wstecz, mogę spokojnie powiedzieć, że zachowałam równowagę. Jednak ciąglę balansuję na linie niczym cyrkowiec. Każdego dnia poszukuję dodatkowych możliwości spędzania wspólnego czasu. Zależy mi, by ciągle zacieśniać wiezy jakie nas łączą, a zadanie mam utrudnione. Pan Tata z racji wykonywanego zawodu często jest z dala od nas. Rodzina jest dla niego jak magnes, zawsze do nas wraca, ale jak sam stwierdził, ucieka mu wiele chwil, które chciałby spędzić tylko z nami.

 

Rodzina i wspólny czas

 

 

Ciągłe rozstania nauczyły mnie by cieszyć się każdą chwilą spedzaną wspólnie. Drobne gesty, spacery, jedzenie przy jednym stole, cieszą jak mało innych rzeczy. Doceniliśmy czas jaki wspólnie spędzamy w gronie rodzinnym. Nauczyliśmy się uwzględniać w swoich planach czas na codzienne pielęgnowanie więzi. Zawsze zabiegamy, by spędzać czas na rodzinnym spacerze czy wycieczce. Człowiek docenia to co ma, dopiero wtedy gdy zaczyna mu doskwierać tęsknota za tym co oczywiste – za rodziną.

 

Rodzina i wspólny czas

 

Jak znaleźć ten złoty środek, by relacje rodzinne były jak nalepsze a także aby praca zawodowa nie ucierpiała? Jak wygospodarować ten wspólny czas? Jest kilka sposobów, jednak dziś ich Wam nie zdradzę. To będzie osobny temat kolejnego wpisu. Podpowiem jednak, że kluczem do sukcesu jest ustalenie hierarchi ważności. Aby spędzać razem więcej czasu, członkowie rodziny powinni najpierw dokonać szczegółowej analizy wykorzystywanego przez siebie czasu i ustalić priorytety zajęć. Budowanie domu wymaga planu i architekta, podobnie z budowaniem więzi w rodzinie. Architektem jesteś Ty i tylko od twojego planu zależy ile dasz siebie rodzinie. A teraz weź ołówek i kartkę, skup sie przez chwilę i określ swoje priorytety. A ja w następnym wpisie powiem Ci jak znaleźć czas dla rodziny 🙂

Rodzina i wspólny czas.jpg3

 

Franek – kurtka Lidl

komin Buba

spodnie Next

buty Bobux

Pan Tata – kurtka 4F

spodnie Wrangler

buty Adidas

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

12 komentarzy
  1. Przyznam, że tęsknię czasem do czasów, gdy dzieci były małe ( mam już dorosłą trójkę). Jednak tegoroczne święta, kiedy Najstarsza po kilku latach przerwy przyjechała na Wigilię , upewniły mnie w tym, że niewiele się zmieniło. Z radością słuchałam żartów i przekomarzania się, jak dawniej, więź trwa cały czas.
    U mnie zawsze czas poświęcony na wspólne rozmowy i zabawę z dziećmi był priorytetem. Czasem kosztem wartości materialnych. I dzięki temu dzieci mają ( jak śpiewają Adam Nowak i Ania Rusowicz) dobrze poukładane w głowach 🙂

  2. Wspinać się na drzewa, włazić we wszystkie dziury, rozpalać ogniska, budować szałasy, zbierać kasztany, lepić bałwany, rzucać się w sterty liści, uczyć się rozpoznawać drzewa po liściach, grać na czymkolwiek i śpiewać, budować dom na drzewie, spacerować gdzie popadnie, jeździć na rowerach, pływać kajakami, spać pod namiotem, spać pod chmurką, oglądać nocne niebo, uczyć się konstelacji gwiazd… I milion więcej, to można robić, a nawet trzeba razem 😉

  3. Rodzina to mój osobisty Skarb, dlatego dbam o nią, pielęgnuję nasze relacje i szanuję postawy, odmienność zdania i własny punkt widzenia, doceniam to, że ją mam taką jaka jest. Jestem przeszczęśliwa, że mam trójkę dzieci, bo teoretycznie miałam nie mieć żadnego. Codziennie znajdę minutkę na to, żeby rozczulić się nad poszczególnymi członkami rodziny. To daje mi też poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa i miłości. Jakiś czas temu nadszedł taki moment, że podjęłam kilka ważnych w swoim życiu decyzji prywatnych i zawodowych. Zrobiłam to po to, żeby zachować rodzinę w niezmienionym składzie i cieszyć się naszą wspólną codziennością, nawet jeśli bywa czasem nieznośna 😉

  4. “Dzieci rosną w zastraszającym tempie, dostrzegamy to na zdjęciach w rodzinnym albumie, ale nim się obejrzymy, może już być za późno, by cieszyć się ich radością i dzieciństwem”
    Święte słowa! Staram się to często powtarzać znajomym i rodzinie, którzy mają małe dzieci i narzekają, że nie mają czasu dla siebie, bo “dzieciaki od rana włażą im na głowę i nie ma czasu nawet gazety w weekend poczytać”. Czas przyjdzie, a dzieciństwo Waszych dzieci minie bezpowrotnie. Moja metoda jak mi się nie chce: Młody chce iść na dwór, a ja dopiero co wróciłem z pracy i jedyne o czym myślę to obiadek i chwila odpoczynku. Patrzę na niego chwilę, widzę, że już się z zapałem ubiera i wyobrażam sobie jak zaraz będziemy ganiać po dworze, oglądać przejeżdzające ciężarówki (może trafi się jakas koparka lub auto na sygnale – to są dla niego prawdziwe rarytasy) i czuję wtedy przypływ energii. Jem szybko obiad, ubieram się i lecimy. U mnie działa, może zadziała u Was? Nie trzeba wymyślać niewiadomo czego, wystarczy robić to, co dziecku sprawia frajdę (ot chociażby głupie dłubanie kijkiem w ziemi, czy wrzucanie kamyczków do kałuży)

  5. O tak! Ustalenie priorytetów to podstawa 🙂 Czasem wolę olać obowiązki domowe , ale spędzić więcej chwil z rodziną, choć i tak siedząc w domu poświęcam im dużo czasu 🙂

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Życzenia świąteczne
Nowszy wpis: Czas dla rodziny - 10 porad jak go znaleźć