Wesołek na wakacjach, czyli podróże małe i duże…

Wakacje, ach wakacje…. Słońce, szum liści i my: Wesołek i mój kompan podróży – Franek. Zgrany z nas team, mówię Wam. Obaj uwielbiamy podróże te małe i te duże. Dziś opowiem Wam o jednej z naszych wypraw, ciekawe czy odgadniecie cóż to za wspaniałe miejsce. Jednak zacznę od początku… Pewnego dnia trafiłem do małego chłopca, który nazywa się Franek. Jest fanem motoryzacji a ja jestem autkiem, ale nie takim zwyczajnym. Potrafię mówić, śpiewać i uczyć.

 

 

SONY DSC

 

 

Franek i ja bardzo się polubiliśmy, dlatego zabrał mnie ze sobą na wakacje. A ja uwielbiam podróże!!! Zwiedzanie ciekawych miejsc jest bardzo pouczające. Dowiedziałem się tylu niesamowitych rzeczy, zobaczyłem miejsca o jakich nie miałem pojęcia a na drodze spotkałem dziwne stworzenia. Mówiły w niezrozumiałym języku ale Franek tłumaczył mi, że są jak piloci samolotów i nazywają się …. kaczki. Ja jednak zamiast latać wolę swoje cztery kółka, nie ma to jak mknąć po szosie. Wróćmy jednak do naszej historii. Pewnego dnia Franek i ja pojechaliśmy na wycieczkę. Miejscowość była malownicza i pełna zieleni. Jak to mama Franka powiedziała: jedziemy do wód. Nie miałem pojęcia cóż to może oznaczać? Jak się okazało tak dawniej określano miejscowości uzdrowiskowe, które słynęły ze swoich leczniczych źródeł.

Wesołek na wakacjach, czyli podróże małe i duże...

W uzdrowisku

Nie, nie zdradzę Wam ich nazwy, sami spróbujcie domyśleć się. Jak już wspomniałem miejscowość owa słynie ze swoich źródeł ale też znacie jej nazwę z butelek wody 😉 My z Franiem mogliśmy pić wodę z trzech ujęć, jednak tylko jedno nam smakowało najbardziej. Później poszliśmy do pięknego parku. Alejki wiły się wśród drzew a my trafiliśmy na ciekawą ławeczkę. Siedział na niej pewien jegomość w meloniku i okularach. Ponoć to znany pisarz, który lubił lalki czy jakoś tak, nazywał się Aleksander Głowacki, ale wszyscy mówili na niego Bolesław Prus. Dziwne? Ten jegomość siedział sobie spokojnie a wszyscy siadali mu na kolanach więc  ja też usiadłem. Wygodnie mi nie było, zdecydowanie wolę asfaltowe podłoże. Jak mówiła mama Frania, ten pisarz był bardzo sławny i często siedział właśnie na tej ławeczce gdy odpoczywał przed pałacem państwa Małachowskich.

Wesołek na wakacjach, czyli podróże małe i duże...

Wesołek na wakacjach, czyli podróże małe i duże...

Spacerkiem po… 

Obejrzeliśmy pamiątki jakie zostawił Bolesław Prus, widziałem też tą słynną lalkę, ale wiecie co ja znam ich wiele a ta byłą jakaś dziwna, przypominała książkę. Na ścianach wisiało mnóstwo zdjęć ale jedno okazało się ważne dla nas. To zdjęcie aktora, który grał Zagłobę i jak się okazuje to ktoś ważny dla rodziny mojego kumpla. Po wyjściu pomknęliśmy dalej krętymi alejkami parku nad staw. Tam spotkałem tych lotników, co nazywają się kaczkami. Dziwne to indywidua, ale powiedziały nam jak dojechać do wyspy. Jaki uroczy most do niej prowadzi, a na wysepce oaza spokoju. Razem z Frankiem bawiliśmy się wesoło. Nauczyłem go piosenki, patrzyliśmy na drugi brzeg uśmiechając się do siebie. Planowaliśmy kolejne wspólne podróże…

Wesołek na wakacjach, czyli podróże małe i duże...

podróże

Zgrany z nas team, bez dwóch zdań! Ja uczę go wielu nowych umiejętności jak sprawność manualna i wzrokowa on pokazuje mi świat. Nasze podróże to nauka poprzez zabawę. Cudownie razem spędzamy wspólny czas. Fanek to mój przyjaciel i kompan do wszelkich wycieczek, zawsze zabiera mnie w podróże po świecie, bo jestem autkiem i uwielbiam jeździć.

Wesołek na wakacjach, czyli podróże małe i duże...

Wesołek to wspaniały przyjaciel dziecka, który uczy i bawi. My doceniliśmy jego walory edukacyjne. To nie tylko autko ale też sorter i kompan wszystkich zabaw. Poznajcie kilka jego cech:

Autko Smily Play

  • Uczy rozpoznawać kolory i kształty
  • Rozwija zdolności manualne
  • Wspomaga rozwój koordynacji wzrokowo-ruchowej
  • Wspomaga rozwój wzroku, słuchu i dotyku
  • Wspomaga motorykę małą
  • Pomaga w zwiększeniu precyzji ruchu
  • Pobudza kreatywność

To niepozorna autko spodoba się każdemu maluchowi, szybko stanie się przyjacielem wszelkich zabaw. Wydawać, by się mogło, że Franek jest za duży na zabawę taką zabawką a jednak okazało się inaczej. Podróże z Wesołkiem stały się przygodą pełną nowych odkryć, bo wiadomo z przyjacielem zawsze raźniej poznawać świat. A na koniec mam pytanie, kto zgadnie w jakiej miejscowości byli Franek i Wesołek? Tak!!! Nałęczów to prawidłowa odpowiedź!

Wesołek

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

38 komentarzy
    1. Tak naprawdę tego typu zabawki sa dla wszystkich dzieci one jeszcze nie rozróżniają, to my w pewnym sensie im narzucamy jakiś kanon a nie zawsze jest to dobre. Co do autka to jest urocze i ciężko mu się oprzeć

  1. Bardzo fajne autko – poczułam do niego sympatię od pierwszego wejrzenia 🙂 I tak ciekawie opowiada o swoich podróżach z Franiem – nasz Bąbelek na pewno też byłby bardzo szczęśliwy,mają do towarzystwa takiego wesołego i multifunkcyjnego kompana 🙂

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Magiczne Ogrody, spotkanie z naturą i światem baśni.
Nowszy wpis: Kuracja keratynowa i masz włosy jak z reklamy?