Nastolatek – buntownik z wyboru

Nastolatek, to taki buntownik z wyboru, do serca chyba wziął sobie słowa Alberta Camusa: “Aby istnieć, człowiek musi się buntować!”  Daje Ci więc w kość i buntuje się na potęgę. Ale… zjawisko buntu  towarzyszy nam tak naprawdę od zawsze. Począwszy od muzyki, historii czy tradycyjnego “mamo, nie chcę tego, nie lubię!” Niepokorność i wiara, że zmiany są zawsze na lepsze, pcha nas do przodu. Nastolatek, który walczy o swoją tożsamość  w społeczeństwie, tej wielkiej szarej masie ludzi często wyraża swój bunt, poprzez swój strój, fryzurę.  Chce się wyróżnić, pokazać swoją niezależność. Buntownik z wyboru będzie walczył, niczym generał broniący granic państwa,  gdy Ty rodzicu zabronisz pójść mu ze znajomymi na prywatkę. Ten wewnętrzny głos jakim jest bunt, pozwala myśleć nastolatkom, że  warto toczyć boje o wszystko.

 

 

SONY DSC

Rodzice często zastanawiają się gdzie podział się ich słodki bobas? Kto podmienił nam dziecko? Ten chłopak z wiecznym fochem, kwestionujący wszystko co powiem to mój syn? Nie, to nie jest możliwe! To jakaś inna bajka, proszę przewrócić stronę, bo zwarjuję z tym nastolatkiem!!!

Jednak to naturalna kolej rzeczy, że dorastające dziecko nie chce być już kontrolowane na każdym kroku, napominane lub co najgorsze traktowane jak maluszek. Przypomnij sobie, jak Ty przeżywałaś okres buntu. Tak, jasne teraz powiesz, że byłaś/łeś cudownym nastolatkiem słuchającym rodziców we wszystkich kwestiach. Sprzątałaś pokój, ubierałaś różowe sukienki i lakierki a przede wszystkim nigdy, ale to nigdy, nie odburknęłaś rodzicom. Jasne, jakoś nie wierzę, ba zapytam wprost: A w tej bajce były  smoki?

SONY DSC

 

 

Twój buntownik z wyboru zaczyna właśnie przygotowywać się do życia jako dorosły człowiek. Musi w pewien sposób odciąć pępowinę i odkryć własną tożsamość. Czy to znaczy, że od teraz masz tolerować wszystkie wybryki nastolatka? A może, każda ze stron okopie się na swojej pozycji i wojna będzie trwała latami? Absolutnie, NIE!!! Wierz mi, istnieje sposób by dogadać się z nastolatkiem. 

SONY DSC

 

Postaw na wzajemny szacunek i partnerstwo

Rób co Ci każę!!! Jak Ty wyglądasz?! Nie, bo ja tak mówię i koniec! Unikaj tych zdań jak ognia. Wiem, że czasem masz ochotę powiedzieć kilka słów do słuchu w dosadny sposób ale wiedz, że niczego nie osiągniesz, jeśli zawsze będziesz zwracać sie do nastolatka z pozycji silniejszego. Nastolatek jest wyczulony na każdą krytykę a nakazy są po to by je łamać. Lepiej wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia, doradź ale pozostaw mu wybór. Niech czuje, że traktujesz jego sprawy poważnie i jest w Waszych relacjach partnerstwo. Nigdy nie przeglądaj SMS-ów czy maili nastolatka. To naruszenie jego przestrzeni osobistej, może na zawsze odbić się na waszych wzajemnych stosunkach. Pamietaj, młody człowiek potrzebuje trochę przestrzeni, do której my rodzice nie mamy wstępu. 

SONY DSC

 

 

Trzymaj nerwy na wodzy

Pyskuje, trzaska drzwiami albo ignoruje to co mówisz. Czasem masz ochotę sama trzasnąć drzwiami i wyjść. Jednak nie daj się sprowokować, nie odpowiadaj atakiem na atak. Tak, wiem to nie łatwe. Mi pomaga taki trik: mówię co mam delikwentowi do powiedzenia i wychodzę tam gdzie mnie nie usłyszy, by siarczyście zakląć, pomaga choć na krótko, ale przynajmniej nie mam odruchu morderczego. Jak już emocje opadną, tłumaczę jak chłop krowie na rowie, że głośna muzyka mnie męczy a sąsiedzi zaraz nam dziurę w ścianie zrobią. Nauczyłam się już, że krzykiem nic nie wskóram, szkoda gardła zdzierać. Nastolatek czasem bywa arogancki i pyskuje, ponieważ burza hormonów daje znać o sobie, przypomniej sobie jak to jest z Tobą 😉

SONY DSC

 

 

 

Pozwól by znalazł swój styl

Czasem jak widzisz, co ma na sobie Twoje dziecko, to włosy na głowie stają dęba. Wygolona czupryna i kolorowy irokez, innym razem długie włosy pofarbowane na różowo, przekłute uszy, nos i inne części ciała. Tatuaż na ramieniu to mały pikuś, jak spojrzeć na całokształt. Do tego ciuchy, które wołają o pomstę do nieba: podarte jeansy, czarny kolor króluje w szafie i masa butów. Cóż, każdy z nas miał taką fazę. U mnie w szafie nadal połowa ubrań jest w kolorze czarnym, bo wyszczupla 😉

Ciuchy dla nastolatków mają duże znaczenie. Podkreślają ich styl i osobowość. Wyróżniają z szarej masy na ulicy. Nie chcesz by Twój buntownik z wyboru chodził w łachmanach? Dyskretnie podrzuć mu namiary do sklepów internetowych gdzie kupicie fajne, modne i na czasie ciuchy. Ja mojemu synowi często podpowiadam, że fajną bluzę lub t-shirt widziałam np.w Little things, mam pewność, że ubrania i akcesoria są świetne jakościowo, ale też wyróżniają się wzornictwem. A o to chodzi każdemu nastolatkowi. Kilkadziesiąt wzorów i możliwość stworzenia swojego indywidualnego projektu, zawsze działa na moją korzyść. Za rozsądne pieniądze wybiermy ciuchy dla nastolatków, a nasi buntownicy mają ubrania w najlepszym gatunku z niepowtarzalnym wzorem. Wilk syty i owca cała. Styl i niezależność nastolatka zostały zachowane a matka nie musi rwać włosów z głowy, że dziecko wyjdzie z domu jak łachmaniarz.

SONY DSC

Kompromis i zrozumienie to najlepsza droga by osiągnąć nić powozumienia z nastolatkiem. Niestety dzieciaki dorastają w tempie błyskawicznym, ale my jako rodzice musimy pozwolić na to, by nauczyli się życia. Odrobina niezależności, partnerskie traktowanie to klucz do sukcesu byście się wzajemnie nie pozabijali. Rodzicu pamiętaj jedno ważne przysłowie: Zapomniał wół jak cielęciem był?

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

31 komentarzy
  1. Jako mama, która niedługo będzie zmagała się z nastolatkiem w domu jestem przerażona.
    Staram się aby syn wiedział że jestem obok, że zawsze może przyjść i powiedzieć wszystko.
    Staram się już teraz dawać mu przestrzeń i nie wchodzić z buciorami w większość jego wyborów, staram się pokazywać mu, że coś może zrobić na wiele możliwych sposobów.
    I choć wkraczamy już w wiek buntu – to nie zawsze jestem w stanie wytrzymać, ale wtedy zamiast krzyczeć po prostu czekam. Mówię jasno i wyraźnie że ma przemyśleć swoje zachowanie i przyjść gdy się uspokoi. Póki co jeszcze skutkuje, oby tak było dalej. I choć próbuje mówić swoje również nie i mówić, że on wie lepiej.. To próbuje nie wpadać w furię i krzyczeć z tego powodu na niego. Jak również gdy widzę pokazywanie języka i wredne odzywki. Ehh… Nastolatek to na pewno niezłe wyzwanie!

  2. Byłam bardzo zbuntowaną nastolatką i na samą myśl, że moja córka też będzie się buntować, dostaję gęsiej skórki! Dobrze, że jeszcze z ładnych dziesięć lat spokoju przede mną :).

  3. Mam w domu właśnie podwójną bombę nastoletnich hormonów, moje codzienne ćwiczenia cierpliwości zajmują nieraz kilka godzin dziennie. 🙂 Tak dużo się dzieje. 😉 Całkowicie podpisuję się pod tym tekstem, pełne ujęcie tematu, cieszę się, że idę właśnie tą drogą w wychowywaniu moich pociech. 🙂

  4. Niby o tym wszystkim wiem, mam nastolatka w domu, też czasem napotykam ścianę w komunikacji, ale mam jedną wielką wadę – jestem mało cierpliwa. Następnym razem kiedy będę miała ochotę walnąć głową w ścianę zajrzę do Twojego artykułu, żeby trochę się uspokoić.
    U nas odcięcie pępowiny nastąpiło już dawno, ale nie to było bolesne. Bolesne są chwile kiedy z jednej strony czujesz, że masz dobry kontakt z dzieckiem, świetnie się dogadujecie, dużo o nim wiesz, bardzo niewiele rzeczy Ci w nim przeszkadza, patrzysz na niego z dumą i powagą, a za chwilę nie wiesz czy aby na pewno rozmawiasz z tą samą osobą, bo oto stoi przed Tobą jakiś inny twór myślowy.
    Myślę sobie jednak, że świat nastolatka jest dużo trudniejszy niż świat rodzica. A może się mylę?

  5. Mam obecnie niezły trening przygotowawczy z moją sześciolatką 🙂 Staram sie robic to o czym piszesz, choc czasem wymaga to nieludzkiego wysilku z mojej strony! Stawiam na rozmowy i zaufanie i myślę, że wszytsko zależy od naszego nastawienia. Nastolatek to nie musi byc diable wcielony 🙂

  6. Bunt dwulatka, czterolatka, nastolatka… Trochę tego jest:) Ale skoro dali radę nasi rodzice, my też damy:) Również uważam, że partnerstwo, szacunek, dużo rozmów… to są sposoby aby dogadać się z nastolatkiem.

  7. Ja i mąż się nie buntowaliśmy, i mam nadzieje, że córcia odziedziczy to po nas 🙂 Chociaż charakter ma raczej po chrzestnej (mojej siostrze) a to źle wróży w tej kwestii (buntowniczka straszna) 😛 Twoje rady są bardzo mądre i przydatne.

  8. Wydaje mi się, że bunt to też takie starcie ideałów z rzeczywistością. Przez naście lat uczymy dziecko jak powinno być, a potem okazuje się, że to co powinno, nie jest tożsame z tym, co bywa.

  9. Mam nastoletnią córkę, i jej bunt trwa 17 cie lat, tyle ile ma lat. I nie nazwałabym tego jej wyborem. Ona po prostu tak musi, to jest silniejsze od niej, nawet jeżeli nie chce, to i tak się buntuje. Skąd to wiem? Sama mi powiedziała 🙂 Szukanie swojego miejsca, tożsamości, tak, owszem, ale bunt, to taki wiek.

    1. To zależy dużo od dziecka, bunt jest był i będzie ale to dobrze bo taka jest kolej rzeczy. Czasem wystarczy to zaakceptować i juz lepiej jest razem funkcjonować

  10. U nas na razie bunt dwulatka na tapecie, więc do tego nastoletniego jeszcze (na szczęście) trochę czasu zostało. Ale z doświadczeń własnej młodości mogę powiedzieć tyle, że przeważnie im krótsza jest ta rodzicielska smycz, tym bardziej młody człowiek chce się z niej zerwać – i zawsze, naprawdę zawsze znajdzie na to sposób 😉 Lepiej chyba faktycznie trochę zluzować i kontrolować z pewnego oddalenia, żeby jeszcze większe “spiny” się nie pojawiły 😉

  11. Jak ja dobrze wiem o czym piszesz :). Olek jaki mężczyzna, pamiętam Go na Mazurach niby chwilę temu, a jaka zmiana :). Świetne rady, sama dawałam podobne w swoim wpisie o Najstarszym. Grunt to pamiętać, że tym kim oni są dziś, my też byliśmy ;).

  12. Ja w przeciwieństwie do Moniki już rozmyślam i jak sobie wyobrażę, że mój słodki bobasek będzie pyskował, to smutno mi troche, dlatego chciałabym tak ułożyć nasze relacje, żeby tego smutku nie doświadczyć. Czas pokaże, a rzeczywistość zwerufikuje 😊

    1. Praca nad relacjami z dzieckiem trwa już od jego pojawiania się na świecie. Jeśli rozmawiasz i poświęcasz czas na problemy dziecka ono ma zaufanie do rodzica i łatwiej bunty przetrwać.

  13. Ja tam się jeszce takimi sprawami nie przejmuję 🙂 trochę czasu upłynie, zanim moje szoguny będą nastolatkami 😉 Ale , ale.. ja już wiem, skąd ta grypa 😛 wyciągnęła na taką sesyję pod gołym niebem swojego nastolatka:) kij, że słońce.. ZIMA 😛

    1. Nawet nie będziesz wiedziałą kiedy Bąki będą facetami, którzy sprowadzą Ci na chatę laski. Oj tam chwila bez kurtki i już grypa, to nie oja wina przytargał ze szkoly i tyle.

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Zabawki drewniane rozwijają kreatywność
Nowszy wpis: Targi KIDS' TIME 2016 nowości w branży dziecięcej
Archiwa
KONTAKT