My się zimy nie boimy i na sankach dziś jeździmy ;)

Mróz -15 stopni Celcjusza. Na dworze zimno ale słonecznie więc sanki w garść i wyruszamy szukać górki do zjazdów. Maluch jeszcze nie wie co to zjazd na sankach do dzisiejszego dnia tylko był ciągnięty na saneczkach. Po jakiś 15 minutach dotarliśmy na miejsce. Górka jak dla 2,5 latka wysoka więc zjazd będzie z jej połowy żeby Nianio się nie wystraszył i nie zraził do takiej aktywności. Weszliśmy do połowy i maluch pojechał w dół sam. Mina była nietęga. Widać było lekkie przerażenie w oczach ale też i radość i uśmiech na buźce. Pytam czy raz jeszcze? Odpowiedź była taka jakiej się spodziewałam TAK!!! Dobre pół godziny trwały zjazdy aż zapadła decyzja o powrocie do domu bo matka i starszy brat już zmarzli. Nianiowi trochę to było nie po jego myśli ale ma obiecane,że następnym razem będzie dłużej tylko matka musi pamietać by tym razem zabrać termos z herbatą:))

20140126-091819.jpg

20140126-091901.jpg

20140126-091934.jpg

20140126-092019.jpg

20140126-092051.jpg

20140126-092152.jpg

20140126-093442.jpg

20140126-094034.jpg. Nianio ma na sobie kombinezon firmy Columbia i buty Ecco.

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Zimowy spacer nad Bałtykiem
Nowszy wpis: Pan Nianio był chory i leżał w łóżeczku ...