Pies najlepszy przyjaciel rodziny

Na Ziemi żyje wiele gatunków zwierząt, ale to właśnie pies, postrzegany jest jako najlepszy  przyjaciel rodziny. Dlaczego? Cóż… Zwierzę to charakteryzuje się wiernością i oddaniem, w jego oczach zawsze wyczytasz miłość. Pies w domu traktowany jest jak członek rodziny. Tak też jest i u nas 😉 Nasz pies ma bardzo dobry kontakt z dziećmi, choć to olbrzymi psiak jest najlepszym przyjacielem naszych dzieci. To dzięki naszej suczce o wdzięcznym imieniu Yuma, uczą się opieki nad zwierzęciem, dyscypliny i odpowiedzialności za drugą istotę.

 

 

Pies najlepszy przyjaciel rodziny

 

Pies w rodzinie nie tylko strzeże jej członków, często dzięki niemu łatwiej uzmysłowić dziecku czym jest odpowiedzialność za żywą istotę. Każdy pies wnosi do domu dużo radości ale też i sporo obowiązków. U mnie w domu od momentu jak przyszłam na świat zawsze był obecny jakiś pies. Dobrze wiedziałam jak ważne jest pokazanie dziecku, że decydując się na czworonoga przybędzie mu obowiązków. Zabawa z psaem jest fajna ale … rano lub po pwrocie ze szkoły trzeba wyjść z ukochanym zwierzakiem na spacer. Deszcz czy skwar nie są tu wymówką, pies jak każdy ma swoje potrzeby. Podobnie z karmieniem, każde z moich dzieci wie, kiedy nasza Yumka ma swój posiłek. To Starszy Brat jest odpowiedzialny za pełną miskę a Franek daje nagrody na spacerze 😉 Podział ról musi być.

 

Pies najlepszy przyjaciel rodziny

 

Nasz pies to przyjaciel rodziny. Ileż to razy przytuli się gdy komuś z nas jest ciężko na duszy, wysłucha żali i mimo, że nie odpowie, to zawsze na swój sposób pocieszy. To powiernik najwiekszych sekretów. I co tu kryć, zawsze winę bierze na siebie, szczególnie jak cała tabliczka czekolady zniknie ze stołu albo kawa 😉

Pies wyczuwa nastrój i niebezpieczeństwo. Wiele razy nasza suczka udowodniła jaka z niej obrończyni, nikt nie odważy się zrobić krzywdy nam gdy ona jest w pobliżu. Wiele razy słyszę przerażony głos osoby, która widzi Franka bawiącego się z naszym psem. Biegającego za nią lub zabierającego jej patyk albo jej ulubioną zabawkę. Ułożony i kochający pies nigdy nie skrzywdzi dziecka, ale zawsze je obroni. Wiele razy miałam przykład, gdy Franek podczas zabawy ze mną w łaskotki wołał o pomoc Yumę, ta niczym najczulsza niania, zawsze swoim ciałem go chroniła.

 

Pies najlepszy przyjaciel rodziny

 

Ta miłość jest odwzajemniona przez moje dzieci. Przytulasy, zabawy i dokarmianie pod stołem to u nas norma. Ostatnio Franio stwierdził, że zbliża się Dzień Psa, choć święto psiaków jest dopiero w lipcu, on postanowił kupić Yumie ze swoich oszczedności prezent niespodziankę. Poszukaliśmy w internecie i …. trafiliśmy na stronkę Paka Zwierzaka tam mój syn zamówił niespodziankę dla naszej pupilki. Paczka jest dostosowana do zwierzaka pod względem wielkości i upodobań.  Kryje w sobie sporo skarbów dla psiaka, ale też dla jego właściciela. Yuma w swojej paczce otrzymała super zabawkę, pyszne smakołyki, kosteczkę do obgryzania, dla nas również coś ciekawego się znalazło: saszetka na smakołyki, które zawsze mamy podczas spaceru. Franek dumnie nosi teraz przypiętą saszetkę i non stop nagradza Yumę za wykonanie polecenia. Jak szukacie dla swoich pupili czegoś nowego to polecam zajrzeć na stronkę 😉 Wasze psiaki bedą szczęśliwe jak nasza Yuma, co widać na fotce.

 

SONY DSC

 

SONY DSC

 

Jeśli kochacie zwierzęta  oraz macie czas i warunki, by mieć prawdziwego przyjaciela rodziny to polecam psa. To oddane i ciepłe stworzenia. Ktoś kiedyś pięknie powiedział:

Psy to anioły, które zostały na Ziemi, by chronić człowieka. 

Ja się pod tym pod tym zdaniem podpisuję obiema rękami. Nasza suczka to najcudowniejsza i najukochańsza istota a fakt, że taki mały szkrab potrafi docenić jej oddanie dowodzi, że pies potrafi nauczyć człowieka empatii.

 

Pies najlepszy przyjaciel rodziny

 

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

21 komentarzy
  1. Super podejście do czworonogów. Naprawdę świetnie przeczytać artykuł kogoś, kto traktuje psa jak członka rodziny, a nie jako domownika niższej kategorii. Świetnie, że dzieci i pies mogą bawić się razem, i że dzieci mają obowiązki związane z ich pupilem. Paradoksalnie, fakt, że jak piszesz, dzieci przed albo po szkole muszą wyjść z psem i mają przez to więcej roboty, jest jak najbardziej pozytywny – w ten sposób dzieci uczą się odpowiedzialności i jednocześnie otwartości na potrzeby innych, bo wiedzą, że ich przyjaciel musi w określonych godzinach wyjść na spacer i nie mogą go zawieść.

  2. My mamy takiego niefarta, że pies naszej rodziny raczej jakiś wybitnie wierny nie jest. Za kawałek kiełbasy poszedłby za każdym. 😀 A potem pewnie pluł sobie w brodę. Na razie izolujemy go nieco od mojej córci, bo jest nieokrzesany, jak się tylko do niej dorwie, przewraca i liże na siłę. 😀

  3. Chciałabym by każdy tak myślał jak Ty piszesz… hehhh…. tyle nieszczęść psich a tu proszę jaki skarb dowodem na to jest jak sama piszesz: dziecko zna obowiązki, ma poczucie odpowiedzialności ale też co cenne potrafi samo dać coś od siebie co jest coraz bardziej niezwykłe w dobie egoizmu;)
    Swoją drogą czy Yuma ma coś wspólnego z TTB?

    1. Yuma to pies rasy Cane Corso i nie zalicza się do TTB ale jak mawia moj przyjaciel nawet z yorka mozna zrobić psa mordercę. Dlatego każdy pies u nas przechodzi szkolenie podobnie jak domownicy ?

  4. Uroczy psiak! Marzy mi się pies, jednak bardzo często podróżuję, jestem w domu średnio 3 dni w tygodniu, więc pies nie przeżyłby (tak samo jak i ja) takiej rozłąki i takiego trybu życia 🙁
    Ale kiedyś na pewno zdecyduję się na takiego pupila!
    Pozdrawiam 🙂
    http://www.evelinebison.pl

  5. My pieska nie mamy,bo niestety wlasiciel domu nie pozwala. jak tylko kupimy swoj – obowiazkowo znajdziemy sobie takiego czworonoznego przyjaciela ( kocie juz mamy) 🙂
    Sliczny piesek!

  6. W moim domu zawsze były psy i od dzieciństwa byłam nimi otoczona, dlatego nigdy się psów nie bałam. Mój syn też od urodzenia jest otoczony psami, gdy się urodził mieliśmy bernardyna, czyli całkiem wielkie psisko. Ale mam trochę mieszane uczucia, gdy słyszę co jakiś czas o przypadkach, że pies zaatakował dziecko. Wiadomo, że bywają psy agresywne, lub takie nieprzewidywalne, więc zawsze jestem ostrożna i też nieco przestraszona, gdy idę z dzieckiem i widzę luźno biegające obce psy, a na wsi niestety jest to normą.

  7. Kocham psy te małe i te duże! my tez mamy swojego przyjaciela, uroczego kundelka Leona, który sam sobie wybrał dom i tak juz u nas został 🙂 Dziewczyny go uwielbiają 🙂 Twoja sunia jest piękna!!!

  8. Lubię psy najbardziej takie duże jak Wasz 🙂 Póki co nie mamy jednak zwierzaka. Muszę Młodej testy alergiczne zrobić i z czasem może jakiś psiak u nas zamieszka 🙂 Przypomniało mi się, jak pies moich rodziców uwielbiał ze mną leżeć jak w ciąży byłam 🙂 skończyło się w momencie kiedy Młoda zaczęła kopać- uciekł przestraszony i już się nie zbliżał do brzucha 🙂

  9. Zgadzam się – pies to największy i najwierniejszy przyjaciel człowieka. Szkoda że tak często można zobaczyć jak ludzie bez zastanowienia krzywdzą te kochane zwierzaki.
    Moja rodzinka jest na etapie -“chcemy” zwierzątko w domu”. Kiedy mieszkaliśmy w Polsce moja starsza córka wychowywała się i z psem i kotem. Niestety młodsza nie ma tego szczęścia Po naszej emigracji w świat jesteśmy ostrożni. Jak piszesz jest to ogromny obowiązek a ja boję się co zrobić z psiakiem kiedy będziemy wyjechać na wakacje No cóż decyzja nie jest łatwa. Twoja psinka jest cudna i widać w jej ślepkach że zakochana w swojej rodzince;)

  10. Jeju, jest ogromny! Uwielbiam psy, mój mąż zresztą tak samo, ale póki wynajmujemy mieszkanie, nie możemy przygarnąć żadnego. Nic to, poczekamy. A w Genui ludzie mają bzika na punkcie czworonogów, można z nimi tutaj wejść do każdego sklepu (nawet mięsnego), a w IKEI są specjalne miejsca w wózkach, gdzie można posadzać pieski. Na początku było to dla mnie dziwne, ale teraz się przyzwyczaiłam :).

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Pięć porcji warzyw i owoców, prawidłowa dieta dziecka
Nowszy wpis: Recenzja "Angry Birds Film", czyli nieloty w akcji