Po nitce do… Łodzi, czyli spotkanie blogerek

Łódź to miasto, które kojarzy mi się z nitką… tak nitką. To właśnie w tym mieście powstawały pierwsze fabryki włókiennicze, a szwaczki pochylone nad belami materiałów szyły pięknie skrojone suknie. Nitka towarzyszyła mi pod różnymi postaciami podczas spotkania blogerek w tym mieście. Jednak zacznijmy od początku…

 

 

 

Deszczowy poranek, a ja wraz z Franiem wyruszyliśmy w drogę do Łodzi na spotkanie blogerek. Mknęliśmy autostradą, aż do momentu gdy na drodze pojawił się korek, który był gigantyczny. W żółwiowym tempie dotarliśmy lekko spóźnieni na miejsce. Przeszliśmy przez bramę, a tam naszym oczom ukazał się piękny park i…. wiewiórka, która skradła serce mojemu dziecku. Ruda piękność chyba wiedziała o spotkaniu, bo doprowadziła nas prawie pod same drzwi restauracji Tubajka. W progu powitała nas organizatorka spotkania Sylwia z bloga Zadbana Mama z czarującym uśmiechem wprowadziła nas do sali pełnej…. blogerek szyjących kosmetyczki.

 

spotkanie blogerek

spotkanie blogerek

A blogerki szyją… a nitki się wiją

Tak, tak… spotkanie blogerek, a tu pełne zaskoczenie. Dziewczyny pochylone nad maszynami do szycia pod czujnym okiem Gosi z dziarskimi minami czasem walcząc z nitką szyły kosmetyczki, piórniki. Powiem Wam szczerze, spojrzałam na swoje palce i w duchu pożegnałam się z nimi, bo ja i moje dwie lewe ręce plus igła nie wróżyły niczego dobrego. Niepewnym krokiem podeszłam do maszyny, serce biło mi jak dzwon ze strachu. Usiadłam i …. okazało się, że nitkę zerwałam chyba ze sto razy, ale oswoiłam maszynę do szycia na tyle, że palce krwią mi nie spłynęły, a nawet mam uszytą kosmetyczkę. Choć to w głównej mierze zasługa Gosi i firmy Wójcik i Spółka 😉 Myślę, że może kiedyś nauczę się szyć, bo to całkiem fajne uczucie stworzyć coś samemu.

 

spotkanie blogerek

Bloger kontra agencja

 

Po tak intensywnej pracy przyszedł czas na  prelekcję Anny Pytkowskiej z Blogmedia. Mówiła nam o współpracach z markami i agencjami. Pokazała nam możliwości jakie stoją przed blogosferą, jednak największe emocje wzbudzały pieniądze. Kto ich nie lubi? Ania przedstawiła nam punkt widzenia agencji, a Wiola  autorka bloga Mama Bloguje uświadomiła mi jak istotna jest korespondencja mailowa. Pokazała nam jak prowadzić rozmowy z markami, czym je zaciekawić i jak wyróżnić się na tle innych. Dyskusjom nie było końca, każda z nas miała mnóstwo pytań, na które Wiola cierpliwie odpowiadała.

 

spotkanie blogerek

spotkanie blogerek

Magiczna nitka

Po takich dyskusjach musiała być chwila wytchnienia, a co kobiety lubią najbardziej? Kawę, pyszne ciasto i… kosmetyki. Marka Liqpharm pokazała nam swoje świetne produkty, które bardzo przypadły mi do gustu. A po spałaszowaniu pysznego tortu mogłam zobaczyć, że nitka nie musi służyć tylko do szycia.

 

spotkanie blogerek

 

Słyszałam o nitkowaniu brwi, ale powiem Wam z ręką na sercu miałam o nim blade pojęcie. Zastanawiałam się, jak nitką można usuwać niechciane włoski szpecące nasze brwi? Okazało się to niezwykle proste, pod warunkiem, że robi to wprawna ręka. Z szybkością błyskawicy dzielna ochotniczka Marta miała usunięte włoski na łuku brwiowym. Zabieg okazał się praktycznie bezbolesny, a co istotne włoski usunięte nitką wolniej odrastają.

 

 

spotkanie blogerek

spotkanie blogerek

 

Spotkanie blogerek zakończyłam ja, opowiadając dziewczynom o Instagramie. Czas w dobrym towarzystwie mija szybko, więc i nam minął w tempie ekspresowym. Mój syn miał okazję bawić się podczas spotkania na balu z okazji Halloween i w drodze powrotnej opowiadał i magicznej niebieskiej zupie, dymiącej kuli i paluchach czarownicy, cokolwiek to było ponoć było smaczne.

 

spotkanie blogerek

spotkanie blogerek

spotkanie blogerek

 

Ja chcę podziękować Sylwi naszej organizatorce za trud i pracę jaką włożyła w powstanie i prowadzenie Spotkajmy się w Łodzi. Było to spotkanie blogerek, które zaskoczyło mnie bardzo i czekam na kolejną edycję z niecierpliwością. Dziękuje również sponsorom za masę upominków i prezentów. Jesienne wieczory umila mi pyszna herbata od Basilur i cudowne gry od MDR oraz Granna. Ja mam do przetestowania wiele ciekawych nowinek kosmetycznych, a mąż.. zakasał rękawy i sprząta mieszkanie z pomocą produktów marki Mill.

Wielkie podziękowania należą się fotografowi Kubie, który każdą chwilę spotkania uwiecznił, to dzięki niemu mogłam zapomnieć o aparacie.

 

SPONSORZY:

Bielendakosmetyki AAEvelineSwiss ImagePracownia AlexNowBrowLiqpharmBasilur,Paul MitchellVasco NailsWydawnictwo JaguarWydawnictwo Media Service ZawadaDragonGrannaPatatoyCDSaal DigitalPromeesBare CareKarinZ. One Concept,HristinaVeronaŚwierszczykEkozuzuNaturals PharmMill CleanMiodowa MydlarniaManufaktura CzekoladyAhmad Tea7th Heaven

 

 

spotkanie blogerek

 

 

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci.
Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca.
Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Zabawki wspierające rozwój motoryki małej
Nowszy wpis: Jak powiedzieć dziecku prawdę o Świętym Mikołaju?