Czym różni się Twój szef od trzylatka?

Jaka jest różnica pomiędzy Twoim szefem a trzylatkiem? Czy mają jakieś cechy wspólne? Skąd w ogóle takie porównanie? Zacznijmy od początku. Każdy z nas miał kiedyś przyjemność pracować dla szefa. Osoby odpowiedzialnej za zarządzanie zasobami ludzkimi. Szef stał na szczycie łańcucha a Ty byłeś tylko kolejnym trybikiem w wielkiej maszynie. Przypomnij sobie te gniewne oczy, zaciśnięte szczęki i wyraz twarzy, który wołał z daleka:” Nie podchodź bo gryzę!Tak, to Twój szef – często zwany dupkiem albo i gorzej. Wielokrotnie miałaś/łeś dość jego wrzasków, brak docenienia i zostawania po godzinach. Czasem odważni sami zakładają firmę i stają się szefami. Tak, takim to dobrze. Czy jednak na pewno? Jeśli mają dziecko albo nawet kilkoro to sytuacja się zmienia diametralnie. Niestety moi drodzy, trzylatek obejmuje w domu władzę. Zaczyna się niewinnie. Spojrzenie spod oka, następnie wrzaski i tupanie. Coś Ci to przypomina? W ten oto sposób trzylatek zmienia się w Twojego szefa!

trzylatek

Zastanawiałam się sporo czasu czy poruszać taki temat ale z własnego doświadczenia wiem, że warto zastanowić się nad nim. Może moje stwierdzenie jest śmiałe jednak po głębszym zastanowieniu przyznacie mi rację. By ciągnąć dalej mój wywód najpierw moja hipoteza:

Twój szef i trzylatek mają wiele cech wspólnych a najważniejsza to chęć rządzenia.

Na potwierdzenie tej koncepcji podam Wam 5 faktów, które zapewne znacie z własnego doświadczenia. Ci, którzy jeszcze ich nie doświadczyli mogą je potraktować jako ostrzeżenie na przyszłość.

FAKT 1: Praca za minimalne wynagrodzenie lub darmowa.

Szef: Harujesz godzinami za minimalną pensję. Opieka zdrowotna jaka jest w naszym kraju wiemy a na ubezpieczenie oraz leczenie prywatne nie masz co liczyć. Szef wysysa z Ciebie ostatnie resztki energii. Zaciskasz jednak zęby i codziennie zasuwasz do roboty bo to lepsze niż zasiłek. Jakoś musisz żyć, rachunki same się nie zapłacą.

Trzylatek: Harujesz 24 godziny na dobę, świątek, piątek za darmo. Ubezpieczenie lub emerytura- wolne żarty! Nosisz na rękach małego szefa i jesteś na każde zawołanie! Jedyna zapłata na jaką możesz liczyć to cudowny uśmiech i najwspanialsze zdanie:” Kocham Cię Mamo/Tato.”

FAKT 2: Ciągła dyspozycyjność

Szef: Przerwa? Chyba sobie żarty stroisz. Zasuwaj, aż Ci pot po plecach się będzie lał. Na Twoje miejsce są inni chętni. Urlop? Też sobie wymyślili urlopy, pracować się obibokom nie chce! Jeden z drugim myślą, że na plaży mogą się byczyć a robota stoi, telefon … Natychmiast wracaj do pracy! To za długi urlop dwa tygodnie w lato. Przerwa na obiad?! To jakiś żart?!

Trzylatek: Mamo/Tato chcę pić, jeść itd. Rodzicu o jakiej przerwie Ty myślisz, musisz być w ciągłej dyspozycji i czujny. Dziecko w tym wieku ma wiele ciekawych pomysłów począwszy od wspinaczki po meblach kończąc na zamknięciu się w lodówce. Urlop? Chyba śnisz! Owszem pojedziesz gdzieś nad morze z rodziną ale szybko stwierdzisz, że oczy musisz mieć dookoła głowy. Plecy Ci  przypomną o bólu a trzylatek właśnie stwierdzi, że nóżki bolą i chce na “barana”. Obiad? Fanaberia jakaś, matka z ojcem mogą jeść zimny! Prawo dziecka by marudzić podczas posiłku jest święte!

FAKT 3: Zawstydza Cię publicznie

Szef: Często, gęsto dostajesz opieprz przy wszystkich, bo wykonałaś swoją pracę niezgodnie z myślą szefa. Nie przebierając w słowach powie Ci jak słabym pracownikiem jesteś. Czasem masz wrażenie, że go nie rozumiesz.

Trzylatek: Często masz wrażenie, że go nie rozumiesz. Potrafi powiedzieć w towarzystwie krępujące fakty z Waszego życia typu: ” A Mama z Tatą w nocy uprawiali zapasy” lub podobne kwiatki.

FAKT 4: Zapomnij o jakichkolwiek planach

Szef: Masz rocznicę i musisz być na czas? Zapomnij! Praca to Twój obowiązek. Lekarz, na którego wizytę czekasz już siedem miesięcy? A co mnie to obchodzi?! Pracuj, bo inaczej czeka Cię bruk!

Trzylatek: Planujesz upojną noc z mężem? Zapomnij! Dzieci mają radar. Możesz być pewna, że tej nocy będzie migrować, lunatykować lub dostanie gorączki. Podobnie z wszelkimi wyjazdami, bądź przygotowana, że właśnie wtedy się rozchoruje albo co nam się często przytrafia złamie rękę, nogę.

FAKT 5: Wydajność przede wszystkim

Szef: Wydajność to słowo klucz. Masz zasuwać w pracy jakbyś miała motorek w d..pie. Szybko i efektywnie, jak nie to Cię zwolnię!!! Robisz wiele rzeczy na raz, odbierasz telefony, ślesz maile, płaszczysz się przed szefem. On obserwuje i z chmurną miną powtarza słowo klucz: wydajność.

Trzylatek: Dziecko w tym wieku nie ma pojęcia co to wydajność ale wyciśnie z Ciebie każdą energię. Biegasz bo chce jeść, pić, bawić się. Musisz mu zorganizować czas by nie wpadł na głupi pomysł. Ugotować obiadek, zabrać na spacerek, poczytać, wykąpać i całe mnóstwo innych rzeczy. Wieczorem gdy już mały rozbójnik pójdzie spać padasz na pysk i marzysz tylko o poduszce i śnie. Ale … zapomnij bo w nocy też musisz czuwać.

Po przeczytaniu tych faktów chyba sami uznacie jak duże podobieństwo jest między trzylatkiem a szefem. Jedyna różnica to miłość. Tak ona daje nam siłę by przetrwać wszystkie bunty naszego dziecka. Jego uśmiech wynagradza wiele nieprzespanych nocy a słowo KOCHAM CIĘ dodaje skrzydeł. Mimo, iż wielokrotnie masz już dość nadal każdego ranka wstajesz i patrzysz jak Twój skarb rośnie, ufnie wtula się w Ciebie i poznaje świat.

 Szef to szef. Zapewne go nie lubisz i często marzysz by wbić mu szpilę jak w laleczkę VooDoo, by skręcał się z bólu albo był Ci posłuszny niczym Zombi. Tego nie zmienisz, chyba że sam staniesz się szefem.

Trzylatek kiedyś stanie się starszy i zapomnisz szybko o jego buncie. Ba, jak dał Ci tysiąc całusów to już zapomniałaś do kolejnego wybuchu złości. Jako rodzic na pewno to przetrzymasz i z małego szefa zrobisz jednostkę, która potrafi żyć w społeczeństwie. Wierzę w Twoje umiejętności rodzicielskie. A co do szefa? Ta laleczka VooDoo to może jest jakiś pomysł ale czasem warto poszukać lepszej pracy. Zmiany zazwyczaj są dobre.

 

trzylatek

Reasumując: najistotniejsza różnica pomiędzy szefem a trzylatkiem to miłość. Dziecko kochamy bezwarunkowo, szefa tolerujemy. Jednemu i drugiemu wybaczamy zachowania naganne, kierujemy się jednak innymi pobudkami. W przypadku dzieci to uczucie jakim darzymy potomstwo. Szefowi nie wygarniemy ponieważ praca pozwala nam płacić rachunki.

Zapraszam do dyskusji a jeśli podoba Ci się tekst daj like i udostępnij dalej.

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

11 komentarzy
  1. I simply want to say I’m new to blogging and absolutely loved your web page. More than likely I’m planning to bookmark your website . You really have wonderful stories. Thanks a bunch for revealing your website.

  2. I have been surfing online more than 3 hours today, yet I never found any interesting article like yours. It is pretty worth enough for me. In my view, if all webmasters and bloggers made good content as you did, the internet will be much more useful than ever before. ddddabcekbbc

  3. Mam trzyletnią córkę i własnie poszła z płaczem do łóżka bo nie mogła wymóc na nas pewnych zachcianek:)
    Muszę przyznać, że po tej akcji mam mniej energii niż po całym dniu w pracy a dzisiaj niedziel 🙂

    Ciekawy i trafny artykuł (troche się usmiałem bo myślałem, że tylko ja mam taki problem:))
    Pozdrawiam

  4. Możliwe, że tylko moje takie utalentowane, ale niestety po skończeni trzech lat szefowanie im nie przeszło, strach się bać, Mela zbliża się już do tego wieku, a doszkolona przez rodzeństwo…

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Poznańmy się vol.3 czyli spotkania blogerek ewoluują
Nowszy wpis: Gdyby głupota umiała latać...