Wspomnienie….

 

Jadę autem, a w radio słychać muzykę. Nagle słyszę reklamę… Słowa piosenki z niej są mi wyjątkowo znajome. Chwilę się wsłuchuje i rozpoznaję głos. Uśmiecham się do siebie, bo przed oczami pojawia się wspomnienie… Wieczór, ognisko i moje koleżanki ze szkolnej ławy. Siedzimy i przy dźwiękach gitary w dal niesie się melodia… To były piękne czasy mojej młodości, kiedy nic nie było skomplikowane, a świat leżał u naszych stóp. Dziś melodia z reklamy sprawiła, ze wszystko ożyło. Wspomnienie sprawiło, że znów poczułam w sobie tę siłę.

 

wspomnienie-5

Wspomnienie

Wróciłam do domu, a wspomnienie tej chwili nadal trwało. Kilka minut wystarczyło, by napisać do koleżanek. Jak to dobrze, że mamy internet i znany wszystkim serwis społecznościowy. Odzew był natychmiastowy. Wszystkie dawno się nie widziałyśmy, a jednak nic się nie zmieniło. Każda miała coś do powiedzenia. Ze śmiechem opowiedziałam dziewczynom, co wywołało moje wspomnienie… melodia reklamy. Tak, reklamy, ale to wcale nie byle jaka melodia. Piosenkę śpiewa sama Kasia Kowalska. To kultowa postać z czasów mojej młodości, czyli lat dziewięćdziesiątych. Jej piosenki nucili wszyscy. Na każdym ognisku nasza cudowna koleżanka Hania grała na gitarze, a my dawałyśmy popisy wokalne. To były czasy…

 

wspomnienie-7

wspomnienie-2

 

Wspomnienia sprawiły, że tego dnia zapomniałam o całym świecie. Wieczór spędziłam w towarzystwie cudownych kobiet, ale tak naprawdę to zmieniłyśmy się w nastolatki z czasów naszej młodości. Tablica na FB zapełniała się naszymi zdjęciami z tego okresu, ba stworzyłyśmy wyzwanie, w którym każdy musiał wkleić fotę z czasów młodzieńczych. Ten wieczór zaowocował nie tylko ruchem na portalu, ale też i obietnicą spotkania klasowego. Po 20 latach za sprawą piosenki Kasi Kowalskiej z reklamy soków Fortuna, dawna licealna paczka znów się spotka. Jedno wspomnienie, a tyle dobrego stworzyło.

wspomnienie

 

Nie byłabym sobą gdybym nie poszukała w odmętach internetu owej reklamy. I wiecie co znalazłam? Fortuna ogłosiła konkurs!!! A do wygrania nagroda o jakiej można marzyć!!! Bilety na kameralny koncert Kasi Kowalskiej! Dodatkowo telewizor, pobyt weekendowy dla dwojga w jednym z hoteli, bezprzewodowe słuchawki i głośniki znanej marki.  Czyż to nie cudowne nagrody?

Co trzeba zrobić? Zaśpiewać słynną piosenkę “Fortuna się kołem nie toczy?” i wysłać do organizatora konkursu. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie www.melodianafortune.pl  Ja z moimi szalonymi koleżankami mamy chrapkę na ten koncert i bierzemy udział w konkursie 😉 Wy też możecie, bo słowa wpadają w ucho, a nagroda… warta zdarcia gardła. Jak widać jedno wspomnienie, a stało się lawiną zdarzeń. Życzcie nam szczęścia, bo ja Wam życzę 😉 i mam nadzieję, że spotkamy się na koncercie Kasi Kowalskiej. 

 

wspomnienie-4

 

 

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

24 komentarze
  1. Ja z ludźmi z klasy spotykaliśmy się cztery lata temu, a potem po dwóch latach ponownie i stwierdziliśmy, że to świetny pomysł, żeby tak choć raz na dwa lata zorganizować spotkanie i się zobaczyć 🙂 Część z nas się widuje, ale są osoby których nie widziałam od LO, a to ponad 10 lat… 🙂

  2. U mnie przeważnie takie wspomnienia wywołują zapachy i smaki 😉 Ale to niesamowite, że taki jeden czynnik, gdzieś tam głęboko ukryty w zakamarkach naszego mózgu, nagle się aktywuje i przywołuje wspomnienia sprzed kilku lat 🙂

  3. Melodia jest niesamowita a słowa jakże prawdziwe!- oddają cala młodość 🙂 Tobie Nianio życzę powodzenia, oby się udało ukazać siebie a przy okazji zgarnąć nagrodę 😀 co do wpisu o powracających wypomnieniach tez tak mam często…niczego nie żałuję choć czasem robili sie takie rzeczy ze teraz bym osiwiała 😀 ale dla wspomnień WARTO! pozdrawiam….izabela wichert…

  4. Oj, znam to, znam. Moja paczka z liceum nie była zgrana, w sumie to nie było żadnej paczki. Ale jeśli chodzi o muzykę, to bardzo dużo piosenek kojarzy mi się z różnymi zdarzeniami, okresami w moim życiu, nawet z pierwszym pocałunkiem (Eiffell 65 – blue czy jakoś tak), a np. te nowsze jak Amen Hoziera czy Julliet Lawsona (szczerze to nie słucham takiej muzyki, ale zapamiętały mi się w głowie bo w radio w kółko leciały) kojarzą mi się ze smutkiem i pracą, z której zrezygnowałam, bo była straszna atmosfera, a więc niemiło. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Fajnie, że czasem jeden mały impuls wywołuje coś wielkiego i pięknego, bo w końcu odświeżanie dawnych znajomości czasem jest tego warte.

  5. Przykładam ogromną wagę do piosenek itp… niestety częściej wywołują smutek, bo coś było, ale już nie wróci… :/ Sentymentalna ze mnie istota, a wspomnienia kiedyś mnie zabiją 😀

    1. Tak czasem jest, że piosenka, zapach lub widok wywołują wspomnienia i cieszy mnie to bardzo, bo pamięć bywa ulotna. A ta sytuacja sprawiła, że odnowieniłam znajomości. A teraz biorę udział w konkursie

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Poślubiona armii
Nowszy wpis: Moja pierwsza miłość, czyli "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara"