Zapach wspomnień…

Wakacje to czas wyjazdów, słońca i błękitnego nieba. Szumu fal, zapachu kwiatów, smak lodów i owoców. Wieczory pod niebem pełnym gwiazd i muzyka, którą polny konik gra… Niestety lato szybko się kończy, ale gdy zamykam oczy to wracają wszystkie piękne wspomnienia z naszych podróży. Otulam się nimi każdego dnia, ponieważ są zaklęte w zapachach, które przywodzą mi na myśl wspomnienia wakacji…

 

Coccolino

 

Czasem niewiele trzeba, by wspominać miejsca lub ludzi, których znamy. Zapach róż zawsze przywodzi mi na myśl cudowne wakacje spędzone z rodzicami w Bułgarii, natomiast woń świeżego prania nieodłącznie kojarzy mi się z moją Babcią. Pamiętam jak razem z nią wieszałam pranie podając jej drewniane klamerki, które ona przypinała. Zapach ciasta drożdżowego czy śliwek przywodzą na myśl wspomnienia o mojej Cioci, natomiast gdy czuję woń powietrza po letnim deszczu wracam wspomnieniami do czasów gdy mieszkaliśmy w Teksasie.

 

 

Czar wspomnień

 

Gdy tak siedzę i spoglądam za okno myślę sobie, że niewiele trzeba aby cofnąć się w czasie, wrócić do lat dzieciństwa lub miejsc, które są nam bliskie. Czasem jest to zdjęcie w albumie, a innym razem jakiś zapach, który budzi wspomnienia. Ja mam setki takich cudownych chwil, które pamiętam, większość kojarzy mi się z wakacjami i podróżami. Kocham poznawać świat i ludzi, cieszyć się naturą, słońcem i czerpać z tego radość. Od kiedy mam dzieci pragnę aby i one miały możliwość poznawania otaczającego nas świata. Chcę sprawić, by miały cudowne wspomnienia z wakacji, podróży czy spotkań z rodziną.

Marzę, by kiedyś, tak jak to jest często w moim przypadku, mały szczegół, zapach kojarzył się właśnie z dzieciństwem. To ten czas kiedy wszystko czujemy bardziej, widzimy więcej i potrafimy cieszyć się z drobnostek. To czas beztroski, zabawy i kolorowych balonów oraz lodów czekoladowych.  Dlatego staram się, by każde nasze wyjazdy były najlepszymi wspomnieniam. Licze na to, że kiedyś moje dorosłe już dzieci będą z uśmiechem na twarzy wspominać czasy naszych szalonych wakacji.

 

Podróż marzeń

Znacie nas już trochę i wiecie, że ciężko naszej rodzinie usiedzieć w jednym miejscu. Podróże uwielbiamy wszyscy, począwszy od tych krótkich po dalekie. Wierzymy w stwierdzenie, które mówi, że wojaże kształcą, ale mają też inną wartość – dzięki nim nasza kolekcja wspomnień się wzbogaca. Jakiś czas temu marka Coccolino zapytała mnie czy wybieramy się w jakąś podróż. Odpowiedziałam, że owszem, nie wyobrażam sobie wakacji bez zwiedzania. Kolejne pytanie brzmiało: Czy zabierzemy małego misia Coccolino na naszą wycieczkę? Jasne, odpowiedzieliśmy i w ten oto sposób mały, uroczy miś pojechał z nami w podróż marzeń mojego syna. Mały podróżnik zapakował swojego pluszowego przyjaciela w podróżny plecak, kilka przekąsek, ulubiony kocyk i ruszył z nami na lotnisko, ku wielkiej przygodzie…

 

 

Zajął miejsce przy oknie, by móc patrzeć na start i lądowanie samolotu, nie dziwcie się to fan lotnictwa jak jego ojciec. Jego marzeniem jest zostać pilotem jak tata. Po krótkim locie dotarliśmy na miejsce. Jeszcze tego samego dnia poszliśmy na plażę, by kąpać się w ciepłych wodach Adriatyku. Kolejne dni upływały nam nie tylko na plażowaniu, ale także zwiedzaniu. Franek zachwycał się pięknem  przyrody, a jego najlepszy towarzysz miś Coccolino nie odstępował go na krok.

Nasze beztroskie wakacje niestety szybko się skończyły, dziesięć dni to jednak zdecydowanie za krótki czas. Franek stwierdził, że to była jego podróż marzeń i nie może się doczekać kiedy ponownie gdzieś polecimy.

 

Wehikuł czasu

Nastał koniec wakacji, zaczęła się szkoła. Rytm dnia troszkę się zmienił, nabrał tempa, ale pewnego wieczoru… mój syn stwierdził, że cofną się w czasie. Zaintrygowana zapytałam go w jaki sposób tego dokonał? Odpowiedział mi, że gdy szedł spać poczuł zapach kwiatów z ogrodu, który otaczał nasz hotel i tak przeniósł się ponownie do miejsca gdzie spędziliśmy nasze wakacje. Uśmiechnęłam się lekko, bo czasem i mnie się zdarza poczuć zapach, który budzi wspomnienia.

 

 

Tym wehikułem czasu okazał się być zapach płynu do płukania Coccolino Intense, który pachnie jak kwiaty z hotelowego ogrodu. Mi natomiast skojarzył się z czasem gdy mieszkaliśmy w San Diego. Uwielbiam otaczać się zapachami, dlatego mam kilka wersji tego płynu do płukania, bo cudownie jest obudzić się rano i poczuć wokół siebie rozkoszny zapach tropikalnej wyspy jak wulkan gorącej lub poczuć intensywny zapach kwiatów tropikalnych, jakie rosły na meksykańskim wybrzeżu.

 

 

My powoli planujemy juz kolejne wyjazdy, by później mieć co wspominać. A jakie Wy macie najlepsze wspomnienia z podróży?

 

nianio.com.pl

Mama na pełnym etacie, która nade wszystko kocha swoje dzieci. Uwielbiam podróże w ciekawe miejsca. Ponieważ fotografia to moja pasja, nieodłącznym gadżetem, który przy sobie noszę jest aparat.

17 komentarzy
  1. Też mam kilka zapachów, dzięki którym przenoszę się do dzieciństwa. Ale Coccolino używam od ponad 3 lat, czyli odkąd urodziłam najmłodszego syna i te zapachy naprawdę są przyjemne i długo wyczuwalne.

  2. Tez czasem mam wrazenie ze przenoszę sie w czasie do lat dzieciństwa. Kolekcjonujcie wspomnienia bo patrząc na filmik widać że sa piękne

Dodaj komentarz

Starszy wpis: Po wewnętrzną energię sięgaj naturalnie